Cztery NAMACALNE efekty sankcji

06/08/2014

Dotychczas szło jak po grudzie, ale Zachód postanowił jednak zacząć się jednoczyć. Od kilku dni z europejskich mediów zaczynają docierać informacje o firmach i państwach, które decydują się na ograniczenie swoich interesów z Federacją Rosyjską. Oto pierwsze namacalne efekty sankcji:
1. Coca-Cola wycofuje reklamy. Producent napojów ogłosił dziś, że zaniecha zakupu czasu antenowego w stacjach telewizyjnych, które zostały objęte sankcjami. REN-TV, Pyaty Kanal oraz Domashny, bo o nich mowa, są częścią holdingu mediowego, nad którym kontrolę ma Bank Rossiya. Ten sam, który został objęty już pierwszą falą sankcji ze strony państw zachodu. Dodatkowo, „sankcjami“ ze strony producenta bąbelkowego napoju objęta została stacja Zyezda, której nadawcą jest rosyjskie Ministerstwo Obrony. Mimo oczywistego kontekstu politycznego, korporacja zaprzecza, jakoby wycofanie reklam miało cokolwiek wspólnego z aktualną sytuacją w Moskwie. Na marginesie warto zaznaczyć, że Coca-Cola była jednym z głównych sponsorów tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Soczi, kiedy wiele firm i organizacji pozarządowych alarmowało o złej sytuacji w Federacji Rosyjskiej.

2. Dwadzieścia siedem tysięcy rosyjskich turystów utknęło za granicą w związku z upadkiem biura podróży Labirint. Firma tłumaczy swoje bankructwo zmianami w kursie rubla oraz „negatywną sytuacją polityczną i ekonomiczną“. Prezesem biura był miliarder Gennady Timchenko, bliski otoczeniu Wladimira Putina. Rosyjska pomoc turystyczna odbiera aktualnie pięć telefonów na minutę z pytaniami o rozwiązanie problemu. Dodatkowo, firma specjalizująca się w tanich lotach, Dobrolet, musiała uziemić swoją flotę.

3. Nie tylko polskie jabłka padły ofiarą odwetu ze strony Rosji. Odpowiednik Sanepidu zza naszej wschodniej granicy zawiesił import amerykańskiego bourbonu „Kentucky Gentleman“, jednocześnie dołączając markę do rosnącej listy produktów zakazanych. Rosyjskie władze ogłosiły, że znalazły w amerykańskim bourbonie ślady ftalanów, Jak widać, rosyjskie podniebienia są wrażliwe nie tylko na polskie owoce i warzywa.

4. W przeciwieństwie do uporczywego trzymania się kontraktu dotyczącego Mistrala przez Francję, Berlin nie wahał się zarzucić wartego 100 milionów euro kontraktu militarnego z Federacją Rosyjską. Niemiecka firma Rheinmetall nie dostała pozwolenia rządu na realizację kontraktu na budowę bazy treningowej dla rosyjskiego wojska. W bazie miało trenować 30 000 żołnierzy. Firma jeszcze nie określiła, czy będzie domagać się od niemieckiego rządu odszkodowania za zablokowanie transakcji. Analitycy rynku podkreślają jednak, że w skali działalności Rheinmetallu, wstrzymanie tego kontraktu nie jest ciosem, który pogrąży firmę.

Wróć

Jak możesz pomóc?

Facebook