RAZEM Z NAMI WALCZ Z RAKIEM

podpisz petycję

Kierujemy nasz apel do europosłów, którzy wchodzą w skład Komisji Specjalnej ds. Walki z Rakiem przy Parlamencie Europejskim.

W krajach takich jak Kanada, Nowa Zelandia czy Wielka Brytania rząd i odpowiedniki naszego Ministerstwa Zdrowia rekomendują e-papierosy jako jeden ze sposobów rzucania palenia, obok np. gum czy plastrów. Tymczasem w Unii Europejskiej e-papierosy od lat wrzucane są do tej samej kategorii co tradycyjne papierosy.

Domagamy się odejścia od takiej polityki. Według niezależnych badań e-papierosy są o ok. 95% mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy – również pod kątem zawartości substancji rakotwórczych. E-papierosy nie zawierają tytoniu ani substancji smolistych. Są to elektroniczne inhalatory nikotyny i z „prawdziwymi” papierosami poza nazwą mają niewiele wspólnego.

Przy Parlamencie Europejskim rozpoczęła prace Komisja Specjalna ds. Walki z Rakiem. Jej celem jest zaproponowanie m.in. unijnej profilaktyki chorób nowotworowych oraz regulacji dla państw członkowskich w tym zakresie. Oznacza to, że prędzej czy później decyzje podjęte w Brukseli będą dotyczyły również Polaków.

Domagamy się, by Unia dogoniła resztę świata i w swoich rekomendacjach przyznała, że e-papierosy zmniejszają ryzyko zachorowania na raka wywołanego paleniem papierosów.

Zgadzasz się? Podpisz teraz.

Chcesz wiedzieć więcej? Zjedź na dół.

Podpisało 1776 osób. Niech będzie nas 3000!
NIECH PRAWO SŁUŻY LUDZIOM!
Prosimy o poprawienie formularza:
Problem z formularzem? Zgłoś Messengerem albo emailem

Co robi Unia?

… i dlaczego nas to interesuje?

W czerwcu tego roku powołano przy Parlamencie Europejskim Komisję Specjalną ds. Walki z Rakiem. Jednocześnie Komisja Europejska też podejmuje działania – tworzy swój Europejski Plan Walki z Rakiem. To niezwykle istotny moment dla całej Unii i wszystkich państw członkowskich – decyzje, które zapadną tam prędzej czy później będą musiały zostać implementowane także u nas.

Unia Europejska ma od lat negatywne nastawienie do elektronicznych inhalatorów nikotyny (EIN), popularnie zwanych e-papierosami, co widoczne jest również w Dyrektywie Tytoniowej powstałej z inicjatywy Komisji. W rzeczywistości jednak przepisy wymierzone w te produkty są motywowane polityką, a nie nauką. Komisja zakazała więc informować o pozytywnych skutkach, które niosą ze sobą EIN – chociażby znaczne ułatwienie rzucenia palenia tytoniu. Już na etapie uchwalania tej dyrektywy Prawo dla ludzi sprzeciwiało się nienaukowemu podejściu unijnych decydentów – podobnie Stowarzyszenie Użytkowników Papierosów Elektronicznych WAPER, dziś nasz partner.
Obawiamy się, że będą próbowali utrzymać to stanowisko wbrew temu, co mówi nauka.

Nadszedł idealny moment, by to zweryfikować.

Wśród zadań Komisji Specjalnej, do której kierujemy nasz apel, jest m.in. śledzenie aktualnych dowodów naukowych i danych czy wskazanie przyszłych środków w zakresie ograniczania użycia tytoniu.

Chcemy im pomóc w realizacji tego zadania, pokazując, jak to się robi na świecie:

– to kraje, gdzie polityka redukcji szkód powodowanych paleniem jest prowadzona przez tamtejsze rządy oraz ministerstwa zdrowia i przynosi pozytywne skutki. Lekarze informują, że e-papierosy, podobnie jak inne rozwiązania dostarczające nikotynę, takie jak tabletki, gumy czy plastry, mogą pomóc w rzuceniu palenia. Nie ukrywają najnowszych dowodów naukowych, że e-papierosy są o ok. 95% mniej szkodliwe niż papierosy tradycyjne lecz wręcz przeciwnie – starają się to podkreślać.

A co ja mam do powiedzenia?

Całkiem sporo.

Przewodniczącym Komisji Specjalnej został Bartosz Arłukowicz, polski europoseł, a Wiceprzewodniczącą Joanna Kopcińska. W Komisji zasiada również Ewa Kopacz, była premier i obecna wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego. Wśród zastępców członków jest Adam Jarubas. Polscy europosłowie odegrają wielką rolę w kształtowaniu nowego podejścia Unii do profilaktyki raka i zmniejszania szkód wywołanych paleniem tytoniu.

Jesteśmy przekonani, że jeśli odpowiednio nagłośnimy sprawę, zbierzemy podpisy pod petycją i przedstawimy masę dowodów naukowych na to, że elektroniczne inhalatory nikotyny mogą pomóc w ograniczeniu szkód powodowanych paleniem tytoniu, to nasz głos zostanie usłyszany – a tysiące palaczy dowiedzą się, że demonizowane przez media e-papierosy to szansa na wyjście z nałogu i zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka.

Nie wierzysz, że e-papierosy pomagają wyjść z nałogu? Posłuchaj, co do powiedzenia ma Patryk Bełzak z SUEP Waper.

podpisz petycję

O co nam chodzi?

o co nam chodzi?

Jesteśmy grupą organizacji, które zawsze interesowały się kwestiami swobód obywatelskich. Dziś z zaniepokojeniem obserwujemy ich bezrefleksyjne ograniczanie poprzez budowanie prawa na podstawie niedokładnych lub wręcz wadliwych danych.

Uważamy, że zarówno w Polsce jak i w Unii Europejskiej zbyt mało jest refleksji nad skutkami wprowadzanego prawa. Dlatego kierujemy kampanię „Prawo dla ludzi” do polskich decydentów. Chcemy, aby rzetelna analiza i szeroka debata publiczna poprzedzały działania legislacyjne ingerujące w codzienne życie obywateli. Chcemy racjonalnego prawodawstwa. Chcemy, aby regulacje były wprowadzane w zgodzie z tymi, których dotyczą. Prawo powinno być dla ludzi, a nie przeciw nim.

W 2013, kiedy tworzyliśmy projekt „Prawo dla ludzi” do działania pchnęły nas próby ograniczania wolności dorosłych konsumentów na poziomie unijnym. Naszą kampanią przybliżaliśmy obywatelom i decydentom politycznym w Brukseli niebezpieczeństwa stojące za zbyt mocną regulacją rynku towarów i usług. Zagrożeń było wiele: począwszy od urzędniczej ingerencji w wolność wyboru dorosłych obywateli, poprzez potencjalne straty dla polskiej gospodarki, aż do powiększenia czarnego rynku.

Zebraliśmy ponad 22 tys. podpisów pod petycją przeciwko prawu ograniczającemu wolności konsumenckie, organizowaliśmy konferencje prasowe, przeprowadziliśmy setki rozmów z ludźmi, wspieraliśmy debaty studenckie, spotykaliśmy się z politykami, publikowaliśmy cykliczne badań opinii publicznej.

Dziś widzimy kolejne zagrożenia i chcemy działać by im zapobiec.

Z bloga: Nasze stanowisko w sprawie raportu komisji SCHEER- publiczne konsultacje trwają do poniedziałku!

Nasze stanowisko w sprawie raportu komisji SCHEER- publiczne konsultacje trwają do poniedziałku!

Do 26.10.2020 trwają publiczne konsultacje wstępnego raportu komisji SCHEER dotyczącego wapingu i elektronicznych papierosów. My także wzięliśmy w nich udział, a oto nasze stanowisko:

  • Konsultowany raport ma konkretny cel. Ma dostarczyć decydentom informacji, które pomogą w rzetelnej ocenie produktów, jakimi są e-papierosy. Ma naukowe badania przełożyć na język polityczny. Język, jakim jest napisany, tendencyjne wyrażenia, brak rzetelnej analizy sprawiają, że tego celu nie spełnia. Przykładem tego jest stwierdzenie „e-papierosy mogą wywoływać raka” bez dodatkowych określeń prawdopodobieństwa, ryzyka czy innych. Takie stwierdzenie jest nienaukowe i nieużyteczne dla decydentów, jego zakres jest zbyt szeroki. Ponadto, jest sformułowane w taki sposób, że utwierdza w uprzedzeniach i wzbudza niepokój wokół produktów. Jednocześnie, raporty, które zostały pominięte w publikacji SHEER przedstawiają dowody, że e-papierosy są nawet o 95% mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów.
  • Zostały przedstawione przesadzone dowody na bierną ekspozycję na opary. Stwierdzono, że istnieją dowody o sile „słabej lub umiarkowanej” na to, że bierne wdychanie dymu z wapowania jest przyczyną raka. W rzeczywistości jednak nie podano żadnych danych. Zgodnie z badaniami ryzyko, że dym e-papierosowy jest rakotwórczy jest znikome. Na przykład w badaniu Avino et al., 2018 Second-hand Aerosol From Tobacco and Electronic Cigarettes: Evaluation of the Smoker Emission Rates and Doses and Lung Cancer Risk of Passive Smokers and Vapers – stwierdzono, że ryzyko raka spowodowane aerozolem e-papierosowym jest znacznie niższe niż w przypadku dymu papierosowego.
  • Raport SCHEER ponadto mówi jedynie o tym, że e-papierosy „mogą zwiększać atrakcyjność palenia”. Nie wspomina już o tym, że dla wielu osób stwarza to alternatywę dla papierosów. Ma to pewne odzwierciedlenie w postrzeganiu wapowania przez służbę publiczną. Prawidłowym sposobem nakierowania służby zdrowia publicznego na prawdziwe informacje o wapowaniu jest przedstawienie palaczom konkurencyjnej „wartości”. Dla wielu palaczy tradycyjnych papierosów e-papierosy są alternatywą i pomagają wyjść z nałogu. Stwierdzają tak nie tylko raporty publikowane m.in. przez Public Health England. Ma to potwierdzenie także w naszych konsultacjach- co 3 osoba dzięki przejściu na e-papierosy zrezygnowała całkowicie z przyjmowania nikotyny w jakikolwiek sposób.
  • Raport przedstawia raczej pogląd, że „nie wiemy wszystkiego o skutkach długoterminowych” niż pogląd, że „nie wiemy nic o skutkach długoterminowych”. Jest to błędne rozumowanie- e-papierosy jako produkt stosunkowo młody nie mogą zostać przebadane pod względem długoterminowego efektu. Warto zwrócić uwagę na informacje, które już teraz mamy m.in.:
    • Aerozole e-liquid to drobne kropelki cieczy o stosunkowo prostym składzie chemicznym.
    • W aerozolu do waporyzacji jest o wiele mniej wykrywalnych substancji niebezpiecznych i to o znacznie niższych stężeniach niż w dymie papierosowym.
    • W ciągu ponad dziesięciu lat użytkowania, jak dotąd, wykazano jedynie drobne objawy i wskaźniki ryzyka.

Ponad połowa osób biorących udział w naszych konsultacjach przyznała, że w dłuższym okresie porzucenie palenia tradycyjnych papierosów na rzecz wapowania znacząco wpłynęło na poprawę zdrowia. Między innymi zniknął uciążliwy kaszel, poprawiła się kondycja, a także samopoczucie.

  • Kolejna wątpliwość jaką budzi raport SHEER dotyczy przedstawienia e-papierosów jako „bramy do nałogu”. Raport kategorycznie stwierdza, że m.in. z powodu dostępności smakowych liquidów, waping powoduje, że coraz więcej młodych osób zaczyna palić papierosy. Oczywiście istnieje pewien znikomy związek pomiędzy e-papierosami a rozpoczęciem palenia przez młodych ludzi. Jednak zgodnie z badaniami : Chan GCK et al. 2020Gateway or common liability? A systematic review and meta‐analysis of studies of adolescent e‐cigarette use and future smoking initiation. „dowody są ograniczone przez stronniczość publikacji, wysoki stopień niezgodności próbek i nieodpowiednie dostosowanie do potencjalnych czynników zakłócających.”
  • SCHEER deklaruje, że istnieją „słabe dowody na poparcie skuteczności papierosów elektronicznych w pomaganiu palaczom w rzuceniu palenia”. Nie zgadzamy się zdecydowanie z tym poglądem. Zgodnie z badaniami    Jackson et al 2019; „Używanie e-papierosów i warenikliny wiąże się z wyższymi wskaźnikami abstynencji po próbie rzucenia palenia w Anglii”. Takich wyników badań jest więcej. Ponadto tylko jedna osoba biorąca udział w naszych konsultacjach pali papierosy tradycyjne na zmianę z e-papierosami. Wszystkie pozostałe osoby rzuciły całkowicie palenie tradycyjnego tytoniu.

Zachęcamy do wzięcia udziału w konsultacjach!

Partnerzy

  • Polski Instytut Myśli Gospodarczej
  • Stowarzyszenie Użytkowników Elektronicznych Papierosów
  • Forum Konsumentów
  • ZPP
  • World Vapers’ Alliance
  • Stary Chemik

Kontakt

Michalina Wacław
Koordynator kampanii "Prawo dla ludzi"